Dieta i życie w zgodzie z naturą

Cześć!

Witaj na moim blogu o wegańskim gotowaniu i naturalnych produktach. Na tej stronie opowiadam o mnie, o tym skąd wziął się pomysł na tego bloga i jaki mam na niego plan.

Skąd we mnie to zamiłowanie do natury?

Urodziłam się w roku 1991 i wychowałam się na tradycyjnej, polskiej kuchni mojej mamy, zawsze bazującej na naturalnych składnikach, prosto z ogródka i od gospodarzy. Co roku pod koniec lata całą rodziną przygotowywaliśmy przetwory warzywne i owocowe na zimę. U babci i dziadziusia po podwórku chodziły szczęśliwe kurki, które znosiły dla nas jajka, co jakiś czas jedna z nich lądowała w niedzielnym rosole z domowym makaronem. Mleko braliśmy od gospodarza z pobliskiej wsi, tata przynosił je nam w szklanych butelkach. Pod garażem mieliśmy wykopany w ziemi kanał, w którym zimą trzymaliśmy ziemniaki, marchewki i jabłka. Smak dzieciństwa to dla mnie smak domowego ciasta drożdżowego mojej babci, dżemu truskawkowego mamy i kompotu czereśniowego cioci. To były czasy! 

Chemiczne pokolenie

Dorastałam w czasach, w których przetworzone produkty i półprodukty dopiero pojawiały się na sklepowych półkach. Kukurydza w puszce, flipsy smakowe, gumy turbo, frugo… Te produkty zrobiły prawdziwą furorę! Niestety za nimi przyszły też zupki chińskie, przyprawy z glutaminianem sodu, gotowe sosy bolońskie i słodko-kwaśne, napompowane bułki do hot-dogów i burgerów, zupki instant i całe to świństwo. Te produkty zostały przyjęte z wielkim entuzjazmem, bo znacznie ułatwiały życie i przygotowywanie posiłków. Zmiana asertymentu w sklepach nie przyszła jednak razem z odpowiednią edukacją dotyczącą zdrowego odżywiania, to pojawiło się znacznie później. Największym przełomem edukacyjnym w Polsce był program “Wiem co jem” Katarzyny Bosackiej, wyświetlany na TVN. Pierwsze odcinki odsłaniające prawdę na temat chemii w naszym pożywieniu pojawiły się około 2010 roku. Od tamtego czasu świadomość społeczna zaczęła się powoli zmieniać.  Obecnie większość społeczeństwa zdaje sobie już sprawę z tego, że wiedza z zakresu zdrowego odżywiania jest niezwykle istotna i warto posiadać jej podstawy.

Dlaczego przeszłam na dietę wegańską?

Jak w dzisiejszych czasach wybierać “zdrowe jedzenie”, kiedy praktycznie wszystko ma konserwanty, pestycydy albo antybiotyki? Nie jest to łatwe. Mój wybór padł na dietę wegańską, czyli nieprzetworzoną dietę roślinną. W ten sposób nie tylko wybieram wartościowe produkty dla mnie, ale też przeciwstawiam się masowej eksploatacji naszej planety związanej z chowem zwierząt na pożywienie oraz niehumanitarnemu ich traktowaniu.

W skład mojego jadłospisu wchodzą wszystkie owoce, warzywa, rośliny strączkowe, zboża, kasze i orzechy. Brzmi to skromnie, ale wystarczy, że zajrzysz do zakładki z przepisami i przekonasz się, że moje jedzenie jest pełne różnorodności, koloru i smaku.

Gotuję i piszę, bo lubię

Gotowanie dla innych i dzielenie się moimi kulinarnymi odkryciami daje mi dużo satysfakcji. Wymyślanie przepisów, robienie sesji zdjęciowych i pisanie bloga to bardzo dużo pracy, ale dla mnie to też super zabawa.

Kiedy ktoś mnie pyta, skąd wziął się pomysł na tego bloga, pół żartem pół serio odpowiadam, że założyłam go po to, aby mój chłopak miał bazę przepisów, które wykorzytujemy i czasami mógł coś przygotować samemu. I jest w tym dużo prawdy!  Naturalistka.pl jest przede wszystkim naszą domową książką z przepisami, którą dodatkowo mogę z łatwością udostępnić znajomym czy rodzinie.

Wegańskie przepisy dla każdego

Dieta wegańska była dla mnie dużym kulinarnym wyzwaniem. Początek był pełen eksperymentów, z których nie wszystkie niestety były udane. Nawet kiedy szukałam inspiracji w internecie, niektóre dania wychodziły po prostu niesmaczne. Moim celem było opracowanie przepisów, które zawsze się udają, są naprawdę smaczne i nie wymagają posiadania trudno-dostępnych składników. Dlatego postanowiłam, że na tym blogu będę umieszczać wyłącznie wegańskie przepisy-perełki, proste i wielokrotnie sprawdzone, takie z którymi poradzi sobie każdy amator gotowania.

Chciałabym, żeby moje przepisy po prostu ułatwiły Ci życie i żeby na stałe zagościły w Twojej kuchni.

Dzięki za wizytę, zostań tak długo jak tylko chcesz!

Gosia Kamińska

(Visited 485 times, 1 visits today)